Opinie

Krótkie oświadczenie

Jak z pewnością część z Was wie, od jakiegoś czasu prowadziłem wspólnie z kilkoma osobami, trading room w Warszawie. Sam trading room był tylko pierwszym krokiem. Krokiem w kierunku stworzenia w Polsce czegoś na wzór firm prop tradingowych znanych ze Stanów. Plany były konkretne i po części udawało się je realizować. Problem jednak w tym, że podjąłem błędną decyzję w kwestii osób. Czy też może bardziej osoby, z którą zdecydowałem się ten projekt poprowadzić. Nie jest żadną tajemnicą, że pomysł rozwijałem wspólnie z Maksymilianem Bączkowskim. Biorąc pod uwagę fakt, że Maks nie jest już osobą prowadzącą trading room – zdecydowałem się na to krótkie oświadczenie.

Krótko o powodach publikacji oświadczenia

Już na wstępie chciałbym napisać, że decyzja o „rozwiązaniu” współpracy została podjęta przez Maksa. Jednakże skłamałbym pisząc, że sam nie zastanawiałem się nad tym wcześniej. Nie chciałbym tutaj zagłębiać się w powody, dla których to właśnie z Maksem pod koniec 2020 roku zacząłem rozmawiać na temat stworzenia stacjonarnego trading roomu w Warszawie. Jednak oglądając jego audycje na kanale ComparicTV, czy też czytając niektóre artykuły, może było odnieść wrażanie, że jest to osoba kompetentna ze zdrowym podejściem do handlu. Temu też wizerunkowi zdecydowałem się zaufać.

Biorąc pod uwagę fakt, że przez ostatnie pół roku kilkukrotnie oberwałem rykoszetem przy okazji publikowania różnego rodzaju zarzutów pod adresem Maksa na grupach tradingowych, chciałbym się od tego odciąć i poniekąd wytłumaczyć. Tego też w głównej mierze dotyczyć będzie dzisiejszy post i taki jest cel oświadczenia. Dlatego, zaczynając od początku:

Sprawa handlu na rachunkach demo

Pierwsza sprawa dotyczyła prezentowania wyników z rachunków demo, jak wyniki na rachunkach realnych. Jakiś czas temu na jednej z facebookowych grup tradingowych, pojawiła się informacja jakoby Maks handlował wyłącznie na rachunkach demo. Część „dowodów” dla potwierdzenia tej tezy opierała się na zrzutach ekranu z zamkniętych grup na telegramie. Koniec końców, sytuacja ta rozeszła się po kościach. Ja osobiście w tamtym czasie wstrzymałem się od komentarza. Jednak teraz muszę przyznać, że faktycznie w tamtym okresie, Maks prezentował wyniki z symulatora kontraktów futures, jako wyniki na rachunku realnym. Po rozmowie jaką odbyliśmy w trójkę (ja, Maks oraz trzecia osoba, z którą prowadziliśmy biuro) – Maks zobowiązał się do wyjaśnienia tej sprawy przed wszystkimi osobami w trading roomie.

Niestety, pomimo zapewnień Maksa, dowiedziałem się od osób zainteresowanych, że z tego zobowiązania nie wywiązał się w całości. Tłumacząc się, że było to jedynie niedopatrzenie, które w jego opinii trwało tylko tydzień. Niestety, prawdą było jednak to, że od marca 2021 do momentu zaprzestania w okolicach maja, wszystkie wyniki z handlu kontraktami futures, prezentowane jako realne, były tak naprawdę wynikami na symulatorze. Według moim obserwacji oraz na bazie rozmów z innymi osobami z trading roomu, było to działanie jak najbardziej świadome i celowe.

Chciałbym dodatkowo zaznaczyć tutaj jedną rzecz. Osobiście nie widzę nic złego w handlu i nauce na rachunkach demonstracyjnych. Sam niejednokrotnie decydowałem się na taki ruch – czy to w przypadku gorszego dnia/okresu, czy też bezpośrednio po urlopie. Nigdy jednak nie prezentowałem wyników wypracowanych na takich rachunkach, jak wyników na rachunku realnym. Dlatego też uważam, że nie sama gra na symulatorze była czymś złym. Tylko fakt prezentowania wyników jak tych, wypracowanych na rachunkach realnych.

Prowizja od obrotu

Kolejna rzecz, która „wypłynęła” nie tak dawno, związana była z organizacją Ligi NVT. Chodzi tutaj o połączenie mojej osoby z zarabianiem na prowizjach od obrotu u brokerów organizujących tego typu konkursy. Pomijam już tutaj fakt, że zawsze stałem w opozycji do tego typu weryfikacji umiejętności osób zajmujących się tradingiem. Nigdy nie widziałem w takich konkursach żadnej wartości dodanej. Wręcz przeciwnie – konkursy tego rodzaju, uczą ludzi złych nawyków. Jak chociażby lewarowanie się pod sam korek, przez co robią więcej szkody, niż pożytku.

Czy wiedziałem o tym fakcie? Niestety muszę przyznać, że tak. Jednakże o tym fakcie zostałem poinformowany już po fakcie – po zakończeniu konkursu. Nie bardzo rozumiem zarzuty w moim kierunku. Wszak to nie ja byłem organizatorem i to nie ja stałem za ustalaniem wynagrodzenia. Czy powinien o tym informować kogokolwiek? Po pierwsze, nie widziałem takiej potrzeby. Po drugie, nie chciałem się mieszać w nieswoje sprawy. Konkurs organizowany był niezależnie od trading roomu.

Jeżeli jednak ktoś zapytałby o moje zdanie w tej kwestii, to w mojej opinii brak informacji na temat prowizji od obrotu na rachunkach konkursowych, jest zagraniem mocno na fair w stosunku do osób, które wzięły w nim udział. Szczególnie biorąc pod uwagę format konkursu. Presja na wynik – lewarowanie rachunków, co w dużej mierze przekłada się na overtrading i zerowanie rachunków. Swoistym gwoździem do trumny może być tutaj dogrywka, która miała miejsce po zakończeniu konkursu. Może to być bowiem odbierane jako dodatkowy skok na zwiększenie prowizji od obrotu. Sytuacja ta sprawiła, że już wówczas zastanawiałem się nad ewentualną rezygnacją z dalszego prowadzenia trading roomu wspólnie z Maksem.

Kilka słów na temat sposobu rezygnacji

Zostawiając za sobą kwestie omówione wyżej, chciałbym się również odnieść do samego sposobu w jaki zakończyliśmy współpracę. Tutaj również chciałbym być fair i napisać wprost, że od dłuższego czasu relacje między nami znacząco się pogorszyły. Po części przez wspomniane wyżej kwestie, po części przez inne sprawy, których nie chciałbym tutaj poruszać. Jednakże sposób w jaki doszło do zakończenia naszej współpracy powoduje, że chciałbym rzucić na to odrobinę światła.

Już na samym wstępie napiszę, że żadna z osób prowadzących trading room nie zarobiła nic z tytułu składek jakie pobieraliśmy za możliwość dołączenia do zespołu. Fakt, zarówno ja, jak i Maks płaciliśmy składni niższe od reszty członków. Jednakże my też do tego dokładaliśmy swoją cegiełkę, nie tylko od strony merytorycznej. Całość przeznaczaliśmy na sprawy organizacyjne. Prawdą jest, że planowaliśmy iść w kierunku modelu znanego z firm prop tradingowych, takich jak chociażby Axia Futures czy SMB. Mam tutaj na myśli szkolenie i możliwość handlu na kapitale firmy, po wcześniejszej weryfikacji umiejętności w naszym wewnętrznym okresie próbnym. Także, żeby była jasność – pojawiły się plany monetyzacji projektu.

Współpraca z Capital.com

Plany, planami – jednakże w tzw. międzyczasie, Maks dograł współpracę z jednym z brokerów, w ramach której mieliśmy we dwójkę prowadzić audycję w ComparicTV. Audycja miała być ściśle powiązana z faktem współtworzenia trading roomu. Miało to być coś na zasadzie „inside’ów”, z tego co działu się w naszym biurze. Oczywiście była to współpraca płatna. Rozpoczęła się wraz z pierwszymi dniami prowadzenia trading roomu. Mówiąc w prost – pomimo faktu, że całość składek na rzecz biura przeznaczaliśmy na cele organizacyjne, my otrzymaliśmy możliwość dodatkowego zarobku z tytułu prowadzenia biura.

W moim przypadku współpraca ta trwała miesiąc, po którym zrezygnowałem pozostawiając program Maksowi. Za ten miesiąc otrzymałem swoją część wynagrodzenia. Powodem mojej rezygnacji było niejasne warunki współpracy, które dodatkowo były kilkukrotnie zmieniane przez brokera sponsorującego program. Współpraca dobiegnie końca wraz z końcem aktualnego miesiąca, co pokrywa się również z rezygnacją Maksa.

Mówiąc wprost – Maks był jedyną osobą, która otrzymała możliwość spieniężenia swojego uczestnictwa w trading roomie. Z projektu odchodzi w momencie, gdy ta możliwość została mu odebrana, gdyż broker zakończył współpracę.

Wiem, że wygląda to trochę jak ból dupy o to, że ktoś inny mógł dorobić, a ja nie. Jednak nie do końca tak było, bo ja ze swojej części zrezygnowałem sam, dobrowolnie. Miałem możliwość partycypacji, jednak postanowiłem zrezygnować ze swojego udziału. Uznałem, że przepychanie się z brokerem na warunki, nie jest tego warte i wciąż uznaję to za dobrą decyzję.

Oświadczenie – podsumowanie

Ból dupy spowodowany jest bardziej z tym, że organizacja trading roomu na kilkanaście osób spadła na moje barki. Ja zawsze staram się wywiązywać z danego słowa i zostałem niejako postawiony przed faktem dokonanym. Jeszcze w ubiegłym tygodniu zapewniałem wszystkich, że Maks dalej będzie członkiem trading roomu. Robiąc niejako z siebie głupka. Czuję się z tym bardzo niekomfortowo, dlatego też zdecydowałem się na publikację dzisiejszego wpisu. Zdaję sobie sprawę, że część winy leży po mojej stronie, ponieważ w niektórych momentach powinienem zareagować wcześniej – prostując wymienione wyżej tematy publicznie. Niestety tak się nie stało.

Wiem, że część z Was może odebrać to jak wylewanie żali i publiczne pranie brudów. Jednak nie ukrywam, że czuję się lekko oszukany. Nie na to się umawialiśmy na początku roku. Nie tak miała wyglądać nasza współpraca. Niestety Maks uciekł z projektu przy pierwszej okazji, zostawiając nas z informacją, że ważniejsze jest pisanie artykułów dla Comparica i nagrywanie materiałów dla brokerów, niż wspólne prowadzenie trading roomu. Oczywiście, każdy ma prawo podejmowania własnych decyzji. Jednak uciekanie w taki sposób od obowiązków, na które dobrowolnie się decydujemy, jest po prostu słabe.

Leave a Reply