Przed sesją

26 lutego

Wyprzedaż trwa w najlepsze. W mediach sporo możemy przeczytać na temat tego, kto (czy może bardziej, co?) jest odpowiedzialne za taki obrót sprawy. Wydaje mi się jednak, że szukanie winowajcy, pozbawione jest tutaj sensu. Z mojego punktu widzenia, jest to rzecz zupełnie nieistotna. Liczy się tylko to, w jaki sposób możemy wykorzystać panujące obecnie warunki do tego, aby zajmować korzystne dla nas pozycje. Z perspektywy tradera nie ma znaczenia to, czy rozgrywa danego dnia shorty, czy longi. Nie widzę więc większego sensu w zagłębianie się w powody zaistnienia aktualnej sytuacji. Dlatego też sprawy te będą niejako pomijane/przemilczana w kolejnych wpisach przygotowujących do sesji.

CLJ20

CLJ20

W przypadku ropy sprawa wydaje się być dość prosta. Zgodnie z tym, o czym pisałem wczoraj oraz tym, o czym mówiłem w niedzielnym nagraniu, kluczowym punktem odniesienie pozostaje dolne ograniczenia dla kwartalnej strefy równowagi. Z pewnością nie bez znaczenia pozostaje tutaj również fakt, że w tak gwałtowny sposób zanegowana została strefa pomiędzy 53,77/54,28. Wygląda na to, że byki nie były jeszcze gotowe na to, aby sforsować tę barierę. Aktualnie realizowany jest zatem scenariusz zakładający domknięcie luki z początku 2019 roku. W takim wypadku należy spoglądać w kierunku widocznej na powyższym wykresie, strefy popytowej.

Sesja nocna przyniosła nam próby zejścia w te rejony. Pamiętajmy jednak, że mówimy tu o luce widocznej na profilach dla sesji kasowej. Dlatego też, o domknięciu będziemy mogli mówić dopiero, gdy dotrzemy tam w godzinach między 15:00, a 20:30. Przypomnę jeszcze tylko, że mówimy o punkcie odniesie sprzed przeszło roku. Dlatego też, podchodziłbym do tego z należytą ostrożnością.

ESH20

Jeżeli chodzi o ES, to dziś będzie dość krótko. Wygląda bowiem na to, że zmierzamy w kierunku 3052. Jest to górne ograniczenie dla ubiegłorocznej strefy równowagi. Aktualnie jedynie powrót ceny nad 3166 mógłby odrobinę namieszać w przytaczanym wczoraj scenariuszu. Do większości stref, widocznych na powyższym wykresie, podchodziłbym z dużą rezerwą. Patrząc na to, w jaki sposób zachowuje się w ostatnich dniach ES, można pokusić się o cytat, który jakiś czas temu przebojem zdobywał internety:

Miota nim jak szatan

Osobiście, starał się będę rozgrywać głównie pozycje krótkie. Dopiero wyjście nad 3144,50, może zmienić moje nastawienie w krótkim terminie. Podobnie jak powrót i stabilizacja ceny nad 3166, jednak wówczas będzie można mówić o nieco bardziej średnioterminowym potencjale do kontynuacji wzrostów.

Wszystkie dotychczasowe posty z tego cyklu znaleźć można na odrębnej stronie – Przed sesją. Dodatkowo, zapraszam do zapoznania się z cotygodniowymi nagraniami, w których analizuję aktualną sytuację z nieco szerszej perspektywy. Znajdziecie je na moim kanale na YouTube. Poniżej zamieszczam nagranie, w którym omawiałem aktualną sytuację przed obecnym tygodniem:

Leave a Reply