Opinie

Forexowy matrix

Co byście zrobili, gdybym powiedział Wam, że wszystko co do tej pory słyszeliście o sposobach zajmowania pozycji było kłamstwem? Przynajmniej jeżeli chodzi o forexowy świat bidów i asków. Forexowy świat pozycji z limitem oraz pozycji typu stop. Przeglądając jedną z najbardziej popularnych grup na facebooku trafiłem na dość niepozorny na pierwszy rzut oka wątek. Odpowiedzi na postawione w nim pytania sprawiły, że przecierałem oczy ze zdziwienia. Otóż okazuje się, że zdecydowana większość nie ma pojęcia w jaki sposób funkcjonują zlecenia typu take profit! Co więcej, osoby uznawane na polskiej scenie za autorytety, utwierdzają nieświadome osoby w błędnym przekonaniu. Czy naprawdę tak duży problem stwarza zrozumienie, w jaki sposób funkcjonują podstawowe rodzaje zleceń?

Mając to na uwadze, uznałem, że warto będzie poświęcić jeden wpis na to, aby wyjaśnić w jaki sposób funkcjonują poszczególne zlecenia. Zaznaczę jednak, że odnosił się będę do przykładów z rynku regulowanego. Nie zmienia to jednak faktu, że typy zleceń powinny pozostawać niezmienne, bez względu na to, czy handlujemy na OTC, czy rynku regulowanym.

Rodzaje zleceń: LIMIT ORDER

Jak wieść gminna (forexowa?) niesie, zajmując pozycje długie ZAWSZE robimy to po cenie ask (wyższej). Odwrotnie wygląda sytuacja w przypadku pozycji krótkich. Otóż ciężko jest być w większym błędzie. A odpowiedzi na pytanie: „jak to możliwe?”, udzieli nam znajomość zleceń z limitem. Wydawać by się mogło, że każdy z nas wie czym jest proste zlecenie z limitem. W przypadku gdy chcemy zająć pozycję długą, ustawiamy nasze zlecenie typu limit poniżej aktualnej wyceny danego instrumentu. Odwrotnie wygląda sytuacja w przypadku pozycji krótkich (ustawiamy je powyżej aktualnej ceny).

Nie ma możliwości złożenia zlecenia typu buy limit powyżej aktualnej ceny, oraz zlecenia typu sell limit poniżej.

Próbując złożyć tego typu zlecenie, musimy się liczyć z jego automatyczną realizacją po cenie rynkowej (PCR). Jest to jak najbardziej logiczne i oczywiste. Bo skoro gotowi jesteśmy zająć długą pozycje po cenie X, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem z naszej perspektywy byłoby zajęcie pozycji po cenie X-10. Poniżej przykład prawidłowo złożonych zleceń typu buy i sell limit.

Rodzaje zleceń: limit
Zlecenie typu buy limit na jeden kontrakt po cenie 62,46 oraz sell limit na jeden kontrakt po cenie 62,63.

To co jest kluczowe w tym przypadku, to fakt, że cena nie ma prawa zejść poniżej naszego zlecenia buy limit, lub wejść na poziomy wyższe niż nasz sell limit, nie dając nam filla. Czyli mówiąc prościej, umożliwiając nam zajęcie pozycji. Oczywiście, nie oznacza to tego, że w momencie gdy cena dojdzie to poziomu 62,46 w cenie bid, od razu dostaniemy longa. Zanim do tego dojdzie, długie pozycje zajmą wszystkie osoby, które stoją w kolejce przed nami. Na powyższym przykładzie, zanim dostaniemy filla na 62,46, ktoś będzie musiał sprzedać PCR 34 kontrakty. Oczywiście z teoretycznego punktu widzenia. Bo z pewnością część z nich zostanie wycofana. Nie zmienia to jednak faktu, że cena nie zjedzie na poziom 62,45 bid, dopóki my nie zajmiemy pozycji.

Wady i zalety

W pierwszej kolejności zacznijmy może od zalet. Wydaje mi się, że każdy jest w stanie wskazać najistotniejszą zaletę składania zleceń z limitem. Jest to oczywiście możliwość zajęcia pozycji długiej po cenie bid, a nie po cenie ask. Decydując się na long PCR musimy zdjąć płynność (uderzyć) w tzw. poziom inside ask – więcej na ten temat pisałem w tym wpisie. Czyli zajmujemy pozycję po cenie ask (wyższej). Wydaje mi się, że jest to rzecz dla wszystkich zrozumiała. Dodatkowym plusem jest tutaj fakt, że możemy precyzyjnie wybrać poziom wejścia, unikając przy tym min. poślizgów z jakimi musimy się zmagać w przypadku zleceń PKC (po każdej cenie).

Gdzie zatem leży haczyk? Tutaj również wydaje mi się, że sprawa jest dość jasna. Szczególnie po przeczytaniu wcześniejszych akapitów. Największe ryzyko polega na tym, że możemy nie dostać filla na naszym poziomie, po czym cena odjedzie w naszym kierunku. Sytuacje, w których zostajemy ostatnią osobą w kolejce, po czym mamy do czynienia z impulsem, zgodnym z naszymi założeniami, nie są niczym wyjątkowy. Sam niejednokrotnie musiałem pogodzić się z takim stanem rzeczy.

Rodzaje zleceń: pociąg
Zabrakło 4 kontraktów, żebym mógł się załapać na ponad 30-tickowy impuls.

Innym minusem, jest sytuacja, w której na rynek napłynie znaczna liczba kontraktów w przeciwnym do naszego kierunku. Tego typu rzecz, może być początkiem większego ruchu, a my zostaniemy z pozycją wykazującą stratę już na starcie. Dodatkowo, problematyczne będzie zamknięcie takiej pozycji. Nawet jeżeli nasz SL znajduje się poniżej poziomów, do których dojdzie cena po pierwszym impulsie. Musimy bowiem wziąć pod uwagę nowe informacje (duże zlecenie) i rozważyć wcześniejsze zamknięcie pozycji. Dokładając tym samym paliwa do wspominanego impulsu. Co w konsekwencji może przełożyć się na poślizgi w realizacji naszego zlecenia.

Rodzaje zleceń: STOP ORDER

Wiemy już na czym polega zlecenie typu limit, pora więc omówić kolejną możliwość zajmowania pozycji – czyli zleceni typu STOP. Tutaj wdaje mi się, że sprawa będzie znacznie łatwiejsza do zrozumienia, niż miało to miejsce w przypadku zleceń z limitem. Zlecenie typu STOP, to zlecenie które jest realizowane powyżej aktualnej ceny dla longów, oraz poniżej w przypadku shortów. Mechanizmy jakie stoją za tego rodzaju zleceniem są diametralnie inne, niż miało to miejsce w przypadku zleceń z limitem. Tutaj nie ustawiamy się w kolejce. Longi nie są realizowane po cenie bid, a shorty po cenie ask. Jest zupełnie odwrotnie. Jednak nie wynika to z faktu, że longi ZAWSZE realizowane są po askach, a shorty po bidach. Chodzi tutaj o mechanizm, jaki stoi za realizacją tego typu zleceń.

Sprawa jest dość prosta, zlecenie typu STOP staje się zleceniem typu PKC w momencie gdy zostanie zawarta choć jedna transakcja na wskazanym przez nas poziomie cenowym. Zwróćcie uwagę na fakt, że nie napisałem o momencie, gdy cena dojdzie do naszego poziomu cenowego. Z realizacją transakcji mamy do czynienia, gdy dochodzi do przynajmniej jednej transakcja na wybranym poziomie lub na poziomie wyższym (w przypadku buy stopa), czy też niższym (w przypadku sell stopa). Jest to absolutnie kluczowe. Istnieją bowiem sytuacje, w których cena może przeskoczyć nasz poziom, przez co zlecenie nie zostanie aktywowane tam, gdzie byśmy sobie tego życzyli (więcej na ten temat w kolejnych akapitach).

Rodzaje zleceń: stop
Przykład prawidłowo złożonego zlecenia sell stop (62,36) oraz buy stop (62,53)

Zlecenia typu STOP poniżej i powyżej aktualnej ceny

W przypadku zleceń z limitem, nie jest możliwe złożenie zlecenia buy limit powyżej aktualnej ceny, oraz zlecenia sell limit poniżej. Tak w przypadku zlecenia typu stop, teoretycznie jest możliwa sytuacja odwrotna. Jak wiemy, zlecenia sell stop składamy poniżej aktualnej ceny, natomiast buy stop powyżej. Co w przypadku, gdy przez przypadek postąpimy odwrotnie? Istnieje cień szansy, że zdołamy wycofać naszą transakcję, zanim zostanie ona zrealizowana. Jak to możliwe? Otóż, kluczem jest mechanizm, jaki stoi za zleceniem typu stop. Jak dobrze pamiętacie:

Z realizacją transakcji mamy do czynienia, gdy dochodzi do przynajmniej jednej transakcja na wybranym poziomie lub na poziomie wyższym (w przypadku buy stopa), czy też niższym (w przypadku sell stopa).

W takim wypadku, składając zlecenie typu stop w złym miejscu, mamy możliwość jego wycofania do momentu, w którym dojdzie do zawarcia transakcji na danym instrumencie. Wówczas nasze zlecenie jest realizowane i musimy sobie radzić z błędnie zajętą pozycją. Nie ma tutaj znaczenia, czy miała miejsce transakcja kupna, czy sprzedaży. Zlecenia zrealizują się po cenie ask (dla longów) i cenie bid (dla shortów). W prostych słowach, przedział czasowy pomiędzy złożeniem zlecenia, a jakąkolwiek transakcją, jest naszym kołem ratunkowym.

Wady i zalety

W kwestii zalet, sprawa jest prosta. Są to zlecenia, które umożliwiają nam ograniczanie strat, w przypadku nagłego impulsu w kierunku przeciwnym do zajętej przez nas pozycji. Inną zaletą jest tutaj możliwość zajęcia pozycji, w sytuacji gdy zrealizuje się zakładany przez nas scenariusz. Sam raczej nigdy nie korzystam z tych zleceń w tym kontekście. Jednak osoby korzystające z analizy technicznej, mogą znaleźć jakieś zastosowanie dla tego typu podejścia.

To co jest tutaj kluczowe, to kwestia wad. Największa z nich, wynika niejako z tego, o czym pisałem w poprzednim akapicie. Musimy zdawać sobie sprawę z jednego, bardzo istotnego faktu. Cena może nam odjechać znacznie powyżej/poniżej naszego SLa, nie powodując jego realizacji. Jak to możliwe? Ponownie kłania się tutaj mechanizm, o którym pisałem już niejednokrotnie. Nie zawsze za ruchem ceny w danym kierunku muszą stać zawarte na danym instrumencie transakcje. Szczególnie na płytkich rynkach (o niskiej płynności). Aby to zrozumieć, trzeba wiedzieć jak wygląda arkusz zleceń. Na wykresie tego nie zobaczymy, bowiem jest to tylko i wyłącznie zapis transakcji zawartych w przeszłości. Postaram się jednak jak najlepiej ubrać to w słowa.

Przykład

Kluczem jest tutaj zrozumienie czym jest wycena inside bid/inside ask. Pisałem o tym, w przytaczanym wyżej artykule. Posłużmy się poniższym przykładem.

Przykład

Aktualna cena to 2864,75 bid, na 2865,00 ask. Teraz, co się stanie w sytuacji gdy nie dojdzie do zawarcia żadnej transakcji, a osoby stojące na ask na poziomie 2865,00 wycofają swoje zlecenia? Odpowiedź jest prosta – zwiększy się spread. Wówczas wycena kształtować sie będzie na poziomie 2864,75 bid, na 2865,25 ask. Załóżmy, że po wycofaniu wszystkich zleceń z aska na 2865,00, ktoś wrzucił zlecenia z limitem na bid na tym samym poziomie. Wciąż jednak nie dochodzi do żadnej transakcji. Wówczas wycenimy ten instrument na 2865,00 bid/2865,25 ask. Zauważcie jedną rzecz. Nie została zawarta żadna transakcja, a wycena zmieniła się o jednego ticka! Tego typu mechanizm może być w dalszym ciągu kontynuowany.

Załóżmy teraz, że mieliśmy zlecenie obronne na poziomie 2865,25. Stop loss dla pozycji krótkiej. Cena to 2865,00/2865,25. Czy oznacza to, że nasz SL zostanie zrealizowany? Oczywiście, że nie. Co w przypadku, gdy ktoś ponownie wycofa wszystkie zlecenia z aska na 2865,25, a w jego miejsce wskoczył bid na tym poziomie? Bez zawierania jakichkolwiek transakcji? Czy wówczas SL zostanie zrealizowany? NIE! I nie dojdzie do realizacji tak długo, jak długo nie będzie miała miejsce żadna transakcja! Cena może nam w ten sposób odjechać nawet o kilkanaście ticków, a nasze zlecenie nie będzie realizowane. Pół biedy, gdy dzieje się to w sposób stopniowy. Wówczas możemy zareagować. Czasami jednak w jednej chwili mogą być wycofane zlecenia z kilku/kilkunastu poziomów bez jakiejkolwiek transakcji. W takim wypadku mamy duży problem. Oczywiście są to sytuacje ekstremalne, jednak należy sobie zdawać sprawę z możliwości ich wystąpienia.

Rodzaje zleceń: Take Profit i Stop Loss

W tym momencie wystarczy odpowiedzieć sobie na dwa proste pytania. Czym jest take profit oraz czym jest stop loss? Otóż TP to nic innego jak zlecenie z limitem. Dlatego też powinno być realizowane zgodnie z założeniami obowiązującymi w przypadku tego typu zleceń. Koniec, kropka. Podobnie w przypadku SLa – jest to nic innego jak zlecenie typu stop. Takiej egzekucji (zgodniej z mechanizmami zlecenia typu stop) powinniśmy wymagać od naszego brokera. Co w przypadku, gdyby broker zabezpieczył się na tę ewentualność własnymi definicjami zleceń take profit i stop loss, które znaleźć możemy w regulaminie? Sprawa jest prosta. Zamiast korzystać ze zleceń o tej nazwie, wykorzystujmy odpowiadające im zlecenia z limitem (take profit) oraz zlecenia typu stop (stop loss). Wówczas możemy wymagać prawidłowej realizacji naszych zleceń.

Przeglądając komentarze na większości grup tradingowych, mam wrażenie, że bucket shopy nie trzymają się wyznaczonych w ten sposób zasad. Zupełnie nie wiem jak to jest możliwe. Nie czytałem regulaminów określających zasady handlu u tego rodzaju brokerów. Możliwe, że w jakiś sposób udało się im ominąć zasady obowiązujące na rynku. Jednak jest to kolejny dowód na to, że taplanie się w bucket shopowym błocie, nie ma większego sensu. To co jednak dziwi mnie najbardziej, to fakt, że udało im się przebić do podświadomości traderów ze swoją spaczoną egzekucją podstawowych zleceń. Zupełnie nie rozumiem, jak osoby cieszące się uznaniem, mogą powtarzać brednie wymyślone przez forexowych market makerów.

Przecież to, o czym dzisiaj napisałem, należałoby uznać za podstawy podstaw, jeżeli chodzi o trading. Bez zrozumienia sposobu funkcjonowania poszczególnych zleceń, nie powinniśmy nawet siadać przed platformą tradingową. Jak w takim wypadku daliśmy sobie wmówić bzdurę o tym, że longi ZAWSZE egzekwowane są po cenie ask, a shorty po cenie bid? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi. Mam nadzieję, że mój dzisiejszy wpis poprawi choć odrobinę świadomość traderów na naszym rodzimym podwórku.

Leave a Reply