Przed sesją

13 lutego

Wygląda na to, że sytuacja powoli zaczyna wracać do normy. Zdaję sobie sprawę z faktu, że już raz w zeszłym tygodniu o tym pisałem (po czym rynek udowodnił mi, że się myliłem). Obroty nie są już aż tak znaczące. Zasięg ruchów sesyjnych został znacząco ograniczony. Problemem wciąż pozostaje jednak płynność, a co za tym idzie, zmienność. Wciąż musimy mierzyć się z liczbą zleceń w granicach 100-200 na poziom. Jak w takiej sytuacji powinno wyglądać odpowiednie przygotowanie do sesji?

Analiza techniczna

Przygotowane do sesji: wykres z 13 lutego

Patrząc na powyższy wykres, możemy zaobserwować pierwsze (nieśmiałe) próby powrotu do wzrostów. Zanim jednak będziemy mogli ponownie o tym mówić, przyjdzie nam się zmierzyć z okrągłą barierą 2700. Pisałem już o tym wczoraj. Wygląda na to, że rynek utkwił stosunkowo wąskim (jak na panujące warunki) przedziale 100 punktów. Kluczowa będzie zatem obserwacja reakcji ceny w przypadku podejścia pod wspomniany wyżej poziom oporu.

Inną rzeczą, na jaką zwróciłbym uwagę, to sposób w jaki dochodziło wczoraj do impulsów spadkowych. Można by rzec, że mieliśmy do czynienia z dwiema dość silnymi próbami sprowadzenia ceny w niższe rejony. Pierwsza próba miała miejsce chwilę po otwarciu rynków za oceanem. Druga, w ostatniej godzinie handlu. Jak wiemy, oba przypadki zostały wykorzystane do zajęcia długich pozycji po korzystniejszych cenach. Może nam to sugerować, że mocno poturbowane w zeszłym tygodniu byki, powoli zaczynają powracać na rynek. Na jak długo wystarczy im sił w kolejnym starciu z niedźwiedziami? Myślę, że dość szybko uzyskamy odpowiedź na to pytanie.

Zachęcam również do zapoznania się z wtorkowym przygotowaniem, w którym dokładniej przyjrzałem się wówczas sytuacji. Pamiętajmy również o odpowiednim dostosowanie zarówno strategii, jak i (co ważniejsze) wielkości pozycji, do panujących obecnie warunków.

Analiza market profile

Przygotowane do sesji: market profile z 13 lutego

Jakich informacji udzieli nam dzisiaj market profile? W dalszym ciągu ciężko jest budować swoje przedsesyjne założenia w oparciu o kluczowe poziomy z perspektywy powyższego wykresu. Przeszkodą pozostaje płynność. Wciąż musimy liczyć się z tym, że w przypadku gry pod ewentualne odbicia, poziomy wchodzić mogą z większym, bądź mniejszym poślizgiem. Czasami sygnały wskazujące na to, że dojdzie do odbicia różnić się będą od tych, które mogliśmy obserwować na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy.

Jeżeli jednak miałbym pokusić się o wskazaniu potencjalnych poziomów, na których możemy spodziewać się reakcji, byłyby to: okolice 2623,00; 2634,50 oraz 2645,75. Wydaje mi się, że co do dwóch pierwszych nie można mieć wątpliwości, dlaczego akurat te poziomy zostały przeze mnie wskazane. Pierwszy to okolice wczorajszego LOD, który pokrywa się z piątkowym obszarem single printów. Drugi natomiast, to wczorajszy POC. W przypadku trzeciego mamy po pierwsze do czynienia z LOD dla sesji nocnej. Jak widzimy poziom ten spotkał się już dzisiaj z reakcją rynku, czego efektem jest krótki knot z single printów pozostawiony poniżej tego poziomu. Co więcej, jest to poziom, na którym wyhamowały wspomniane wcześniej spadki z ostatniej godziny wczorajszego handlu. Jak widzimy, poziom ten ma spory potencjał do tego, aby stać się istotnym wsparciem w trakcie dzisiejszej sesji.

Plan na dziś

  • wciąż musimy zachowywać szczególną ostrożność oraz cierpliwie budować pozycje w trakcie silnych impulsów;
  • odpowiednie dostosowanie strategii oraz wielkości pozycji do panujących warunków (szerszy stop przy znaczącej redukcji klipa);
  • jeżeli zaobserwujemy powrót płynności do standardowych wielkości, będzie można pokusić się o w miarę bezpieczne rozgrywanie poziomów, o których wspomniałem w przygotowaniu;
  • pamiętajmy, aby podejmować decyzje w oparciu o obiektywne obserwacje!
  • Powodzenia!

Kilka poziomów, na które warto zwrócić uwagę:
YL/YH – 2529,00 / 2699,75
Close – 2684,50
Istotne poziomy: 2600; 2700;
S1 (wsparcie) –
R1 (opór) –

Wszystkie dotychczasowe posty z tego cyklu znaleźć można na odrębnej stronie – Przed sesją.

Leave a Reply