Strategie

Jakiego masz stocha?

Ręka do góry kto handluje w oparciu o wykres. Teraz kto z Was osiąga na tej podstawie stały dochód? W ostatnim kwartale? Kto z dochodem zamknął rok 2016? Kto jest na plusie od początku swojej przygody z inwestowaniem? Dla kogo trading jest jedynym źródłem dochodu w miesiącu? W tym momencie powinno być już jasne w jakim kierunku zmierzał będzie ten wpis. Czy znana i lubiana przez wszystkich analiza techniczna, jest aż tak skutecznym narzędziem?

Czym tak na prawdę jest wykres?

Wykres jest niczym innym jak graficznym przedstawieniem tego, co wydarzyło się na danym instrumencie w PRZESZŁOŚCI. Gdzie była cena pół godziny temu? W jakim zakresie poruszała się ona wczoraj? Na jakich poziomach doszło do odbicia? Czy do odbicia doszło przy dużych obrotach? Na te pytania odpowiedzi możemy szukać na wykresie. Co więcej każdy trader ze stażem dłuższym niż jeden dzień bez problemów będzie w stanie na te pytania odpowiedzieć po 5-minutowej analizie wykresu.

Co jednak z pytaniem dlaczego w ogóle do niego doszło? Ktoś rzucił dużym zleceniem? Może arkusz nabrał większej płynności po stronie bid lub ask? A może po prostu nikt już nie chciał handlować po cenach niższych lub wyższych? Czy z pomocom wykresu uda nam się znaleźć rozwiązanie dla tak postawionych pytań? Co z niewiadomą, na którą każdy z nas poszukuje odpowiedzi przed zajęciem pozycji: na jakim poziomie będzie cena za minutę? Za pół godziny? Na jakich poziomach będziemy handlować jutro? Oczywiście, nikt nie zna odpowiedzi na te pytania. Nawet mityczne Grubasy nie mają całkowitej pewności, że cena pójdzie w obranym przez nich kierunku. Na czym zatem powinniśmy opierać swój trading? Rzucie monetą? Cyklach księżyca? Poprosić żonę aby otwierała pozycje za nas?

Rynek i jego uczestnicy

W pierwszej kolejności warto jest się zastanowić czym tak na prawdę jest rynek i kim są jego uczestnicy. Wielu z Was jest przekonanych, że rynek pełny jest profesjonalistów z grubymi portfelami, stosujących tajemne techniki dające niemalże 100-procentową skuteczność zagrań. Otóż nic bardziej mylnego. Każdy uczestnik rynku, czy to początkujący zawierający swoją pierwszą transakcję w życiu, czy to profesjonalny trader z grubym portfelem, opiera swoją decyzję na własnym przekonaniu, że ceną pójdzie w górę lub w dół. Oczywiście, czynników wpływających na taką decyzję jest mnóstwo, niektóre z nich dają statystyczną przewagę jednemu, bądź drugiemu. Wciąż jednak żaden z nich nie może mieć całkowitej pewności co do trafności swojej decyzji. Nie bez znaczenia jest również grubość portfela, która może okazać się wystarczającą do popchnięcia ceny odpowiednim kierunku. Należy mieć jednak w pamięci fakt, że zawsze może pojawić się ktoś o zdecydowanie grubszym portfelu i zupełnie innych planach.

Powróćmy jednak do meritum wpisu. Kluczem do odniesienia sukcesu w tradingu nie jest wiedza o tym, co wydarzyło się w przeszłości. Pozbawione sensu jest również dążenie do opracowania systemu dającego stuprocentową gwarancję zajęcia dobrej pozycji. Istotą jest zrozumienie tego co dzieje się na danym instrumencie w momencie zajmowania pozycji. Konieczna jest wiedza o tym, jak rozgrywane są karty tu i teraz, ponieważ to właśnie ludzie, którzy składają swoje zlecenia w tym momencie, decydują o tym czy cena pójdzie w górę, czy w dół. Czy korzystają oni z analizy technicznej przed zawarciem transakcji? Być może, jednak bez wątpienia nie wykorzystują jej w takim sam sposób, w jaki uczą nas to robić brokerzy CFD na swoich bezpłatnych webinarach.

Wyszkoleni przez brokera

Analiza techniczna: arkusz zleceń
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego brokerzy udostępniają Wam darmowe platformy, z darmowymi indykatorami dołączając do tego darmowe kursy i webinary? Wszak nie od dziś wiadomo, że w zdecydowanej większości przypadków Wasz zysk jest stratą dla brokera. Dużo się mówi o kluczowej różnicy między brokerami ECN, a tymi o profilu MM. Dlaczego zatem obydwa typy bucket shopów (nazywajmy rzeczy po imieniu) oferują nam te same darmowe narzędzia i nie różniące się praktycznie niczym kursy i szkolenia? Tym wszystkim, którzy mają jeszcze wątpliwości polecam lekturę prospektu emisyjnego XTB i zapoznanie się z zawartymi tam informacjami o ryzykach prowadzenia takiej działalności.

Fibonacci, stochastic, RSI, Bollinger – czym są te wszystkie wskaźniki? Jest to nic innego jak różnego rodzaju sposoby na przedstawienie tego, co wydarzyło się w przeszłości. Czy „stoch” powie nam kiedy trader z dużego hedge fundu zdecyduje się zająć ogromną pozycję na danym instrumencie, tylko po to aby zabezpieczyć inne aktywa funduszu, w którym jest zatrudniony? Podobnie z liniami trendu, które zmieniają się wraz ze zmianą timefarme’u. Która linia jest tą obowiązującą: m1, m5, m15, m30, a może wszystkie na raz? Spróbujcie nanieść na wykres linie trendu ze wszystkich timeframe’ów. To przecież jest całkowicie niedorzeczne.

Podsumowując

Nie zrozumcie mnie źle: wykres i krótka analiza techniczna mogą być wsparciem dla podejmowanych przez nas decyzji. Jeżeli zapomnieliście, na którym poziomie doszło w przeszłości do odbicia, wystarczy rzut oka na wykres. Jednak wciąż należy pamiętać o tym, że fakt zaistnienia pewnych zdarzeń w przeszłości nie jest wyznacznikiem tego, co wydarzy się w przyszłości. Powinniśmy zatem zwrócić szczególną uwagę na określony wcześniej poziom cenowy, jednak decyzję podejmować tylko i wyłącznie w oparciu o to, jak rynek reaguje na ten poziom w danym momencie. Jakie narzędzia sprawią zatem, że będziemy mogli widzieć to, co aktualnie dzieje się na konkretnym instrumencie? Odpowiedź jest prosta: arkusz zleceń i taśma. Czym zatem są te magiczne akcesoria, które mają nam dać przewagę na rynku? O tym napiszę dopiero w kolejnym artykule, jednak już teraz nadmienię, że nie są to narzędzia, do których otrzymamy darmowy dostęp. A to ci niespodzianka, prawda?

Kończąc chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden czynnik. Zdaję sobie sprawę z faktu, że wielu z Was jest w stanie podać przykłady osób odnoszących systematyczne sukcesy na rynku z wykorzystaniem różnej maści wskaźników. Oczywiście, takie osoby istnieją, jednak kluczem do zrozumienia przyczyn ich sukcesu są podstawy statystyki. Rozkład normalny bardzo dobrze wyjaśnia nam to ciekawe zjawisko.